Bankiety

Zjazdy publiczne i prywatne, nie wyjmując pogrzebów, nie odbywały się bez bankietów: biesiada była koroną każdej uroczystości, głównym punktem towarzyskiego programu. Polacy nie odznaczali się cnotą umiarkowania w jadle i napoju. Istniały pewne ceremonie i zwyczaje specjalnie polskie, które zachowywano przy ucztach. Stoły ustawiano w podkowę. Pokrywano je cienkimi, kosztownymi obrusami; półmiŹsków nie stawiano bezpośrednio na obrusie, ale na tak zwanych "prawdach", czyli tacach metalowych; przed każdym gościem kładziono talerz z małą serwetką, przykrywającą chleb i łyżkę. Noży i widelców nie dawano; każdy gość przynosił je z sobą. Nie w każdym jednak, zwłaszcza średnioszlacheckim domu zastawał gość przy swoim talerzu łyżkę; najczęściej trzeba ją było także przynieść z sobą. Był też zwyczaj noszenia łyżki za pasem lub u pasa. Gdzie nie kładziono dla gościa łyżki, tam już pewnie nie kładziono i widelca, ale podczas gdy zwykł: szlachcic nosił łyżkę z sobą, to widelca nie nosił wcale. Jadano wtedy palcami. Kobiety, jeśli brały udział w wielkim bankiecie. zasiadały przy osobnym stole albo też rzędem obok siebie po jednej stronie wspólnego.

Filmiki - Microsoft - rolety sklep - us kielce - Wózki widłowe - wózki dziecięce - opony - Kamerki - meble biurowe - gry online - bilety lotnicze - Fryzury - Forum symbian s60v3 - mapa europy - zdjęcia